Poleciałem do Ameryki Południowej samolotem w jedną stronę (bilet kupiony w super promocji za 900zł), praktycznie bez pieniędzy, bez żadnego ubezpieczenia, bez wymaganych szczepionek i bez żadnego planu. (Na pewno nie namawiam do takiego podróżowania!) Wziąłem ze sobą tylko śpiwór, nóż, latarkę i kamerę. Przejechałem autostopem wiele tysięcy kilometrów przez Brazylię, jeden z najniebezpieczniejszych krajów świata. Nie spotkałem nikogo, kto widział tam wcześniej białego autostopowicza. Potem zamieszkałem w małej chatce bez prądu w Boliwijskich górach, gdzie został zastrzelony Ernesto Che Guevara. Przemierzyłem pierwotne lasy, ogromne góry, przepastne pustynie, kopalnie, spotkałem mnóstwo interesujących ludzi i zwierząt, mieszkałem też u kilku Szamanów. Jeśli chcesz, zabiorę Cię w podróż życia, której nie oferuje żadne biuro podróży!
